Dziesięć kilometrów na południe od Piotrkowa Trybunalskiego leży wieś Mierzyn. Stojący tam kościół powinien zainteresować nawet Ericha von Dänikena, zwolennika teorii o wpływie istot pozaziemskich na naszą cywilizację. Umieszczona niegdyś w posadzce kościoła a obecnie wmurowana w ścianę południowej kruchty kamienna płyta może sugerować, że w odległych wiekach nawiedzili Mierzyn kosmici. Dziwny, spiczasty hełm, nienaturalnie długie ręce, pękaty brzuch oraz kolce sterczące z łokci i kolan – dla wielu to portret tajemniczego przybysza z gwiazd. Jednak po bliższym przyjrzeniu się tablicy, można odczytać fragmenty zatartego, staropolskiego napisu: NIKOL AG… CIESANOSKI IN CZ I… Wygląda na to, że postać to nie przybysz z kosmosu, lecz dawny dziedzic pobliskich Cieszanowic.
Sklepienie prezbiterium mierzyńskiego kościoła zawieszone jest bardzo nisko, niemal na wyciągnięcie ręki. Tworzy ono wokół nas niezwykle ciekawą przestrzeń – jakbyśmy znaleźli się wewnątrz ogromnego, niezbyt precyzyjnie złożonego origami.
Architekturę tę urozmaica jej nieregularność: ceglane żebra nie przecinają się, lecz są styczne do zwornika; pojawiają się w jednych miejscach, by w innych zupełnie zaniknąć. Sklepienie składa się z dwóch przęseł: pierwsze zbliżone jest do krzyżowo-żebrowego, drugie zaś jest wieloboczne, o jednej kapie i pięciu kapturach. W każdym ze zworników widnieje herb Jelita – znak, którym pieczętowali się Mierscy, właściciele wsi.
W kościele uwagę zwraca także barokowa chrzcielnica z 1609 roku, wykonana z ciepłożółtego piaskowca szydłowieckiego. Z tego samego materiału wzniesiono stojącą na zewnątrz, XVIII-wieczną kapliczkę z figurą Chrystusa Boleściwego, wspartą na wysokiej kolumnie.
Dobudowana od zachodu w XIX wieku strzelista wieża, zwieńczona spiczastym hełmem, rzeczywiście wygląda jak rakieta gotowa do startu. Może więc postać z kruchty mimo wszystko szykuje się do powrotu na rodzinną planetę?
W skrócie
Parafia o bardzo starych tradycjach. W 1435 r. wzmiankowany »Petrus de Kamoczyno plebanus de Myrzyno«. Musiał więc już wtedy istnieć w Mierzynie drewniany kościół. W drugiej połowie XV lub na początku XVI w. stulecia dobudowano do niego murowane prezbiterium. Ok. 1600 r. z fundacji Mirskich powstaje murowana nawa, nakryta drewnianym stropem. W latach 1830-35 dobudowano wieżę od strony zachodniej. Kościół w Mierzynie jest budowlą orientowaną, jednonawową. Murowany z cegły w wątku polskim. Nawa na planie zbliżonym do kwadratu. Węższe od nawy prezbiterium zamknięte trzema bokami wielokąta. Do prezbiterium przylega od płn. zakrystia. Do południowej ściany nawy dobudowana kruchta. Prezbiterium przykryte sklepieniem.