PS postscriptum

Duch nadal w materii

Kościół św. ducha Chełmno
Wnętrze siedziby Chorągwi Ziemi Chełmińskiej

Niewielki kościół pw. św. Ducha w Chełmnie przechodził różne koleje losu. Jak większość świątyń pod tym wezwaniem powstał jako obiekt przyszpitalny, którym opiekowali się prawdopodobnie Kanonicy Regularni od Ducha Świętego. W 1694 r. przejęły go Siostry Miłosierdzia. Po rozebraniu budynków szpitalnych w 1828 r. budowla służyła jako magazyn wojskowy. Dopiero w pierwszej połowie XX w. została ponownie konsekrowana, a obecnie użytkuje ją Chorągiew Ziemi Chełmińskiej.

Photo 1
Fragment gotyckiego fresku Maria Magdalena Unoszona przez Anioły
Photo 2
Malowidło z Królem Dawidem na emporze

Kiedy wchodzimy do środka, czegoś nam brakuje, mimo że na ścianach przetrwały uduchowione gotyckie freski: Maria Magdalena unoszona przez anioły oraz sceny Zwiastowania, Nawiedzenia i Ostatniej Wieczerzy. Na emporze wzrok przyciąga renesansowe malowidło z królem Dawidem grającym na harfie. Może to uczucie braku jest spowodowane tym, że wnętrze zastawiono zbrojami, planszami i stojakami na chorągwie, a sklepienie zakryto drewnianą kolebką o wyglądzie boazerii? Może jednak chodzi o coś więcej – o to, że ten budynek przestał być kościołem. Uleciał z niego duch. Paradoksalnie, właśnie w dawnym kościele pod wezwaniem Ducha Świętego nie odczuwamy już obecności owego nieuchwytnego ducha. Rozglądając się po wnętrzu, nie znajdujemy nic wzniosłego.

Muzeum Narodowe w Gdańsku
Muzeum Narodowe w Gdańsku. Fot. Mike Peel, Wikimedia Commons

Podobnie dzieje się, gdy sakralne, pełne natchnienia dzieła sztuki trafiają do zimnych, sterylnych sal muzealnych. Z wyniosłych kolumn, ozdobnych ołtarzy czy ścian pokrytych freskami zostają przeniesione do szklanych gablot, na białe, chłodne podesty i stalowe stelaże. Statyczne, muzealne oświetlenie nie jest w stanie zastąpić rozedrganych promieni słońca wpadających przez kościelne okna. Znika cała magia dzieł i to, co niegdyś było przedmiotem wiary, staje się jedynie martwym eksponatem.

W Polsce los świątyni w Chełmnie spotkał na razie niewiele takich obiektów; rzadko zamienia się je w galerie, biblioteki czy sale koncertowe. Niestety znacznie częściej to same dzieła sztuki trafiają do muzeów pod pretekstem zapewnienia im bezpieczeństwa czy właściwych warunków konserwatorskich. Argument ten wydaje się jednak dyskusyjny – skoro obiekty te przetrwały stulecia właśnie w murach kościołów. Można odnieść wrażenie, że za tą tendencją stoi nie tylko troska o zabytek, ale też instytucjonalna dążność do gromadzenia, co ostatecznie odziera sztukę z jej żywego kontekstu.

Photo 1
Belka tęczowa w toruńskim kościele św. Jakuba
Photo 2
Nagrobek w kościele św. Anny w Chojnem

Na szczęście nie wszystkie dzieła zostały przeniesione do muzeów. Nadal zdobią kościelne nawy, transepty i prezbiteria. Zawieszone wysoko pod romańskimi czy gotyckimi sklepieniami, choć ledwie widoczne z dołu, oddziałują nieskończenie mocniej niż te położone na wyciągnięcie ręki, ale za pancerną szybą. Światło przenikające przez witraże wyczarowuje nieoczekiwane, żywe efekty, których nie jest w stanie powtórzyć przewidywalny snop muzealnego reflektora.

Photo 1
Wieczorna msza w pofrańciszkanskim kościele w Toruniu
Photo 2
Komunia św. w sandomierskiej katedrze

Nic nie zastąpi jedynej w swoim rodzaju „multimedialności” kościoła. Połączenia dźwięku szeptanych modlitw, śpiewu chórów i przejmującego brzmienia organów. Zapachu kadzidła, woskowych świec czy sypanych na procesjach kwiatów. Dotyku chłodnych, wytartych przez pokolenia dębowych ławek. Widoku piętrzących się wysoko ołtarzy – aż pod same sklepienia, ozdobnych epitafiów i nagrobków oraz fresków pokrywających ściany.

Photo 1
Nawa w kościele Nawrócenia św. Pawła w Krakowie
Photo 2
Prezbiterium kościoła św. Floriana w Korytnicy

Ów nieuchwytny duch świątyń miewa różne oblicza. Czasem objawia się w ciszy samotnej modlitwy w opustoszałej nawie, kiedy indziej w krzątaninie proboszcza po przybranym kwiatami prezbiterium.

Photo 1
Portal w kościele św. Jakuba Apostoła w Krzemienicy
Photo 2
Kropielnica w kruchcie kościoła św. Szczepana w Skrzynnie

Można go też wyczuć w radosnych przygotowaniach do mającego się wkrótce odbyć ślubu, gdy zza kamiennego portalu wyłaniają się rzędy ław zdobnych w białe, spływające na posadzkę welony. A czasem to po prostu nieruchoma tafla wody święconej w wiekowej, kamiennej kropielnicy.

Photo 1
Prezbiterium kościoła św. Marii Magdaleny w Dukli
Photo 2
Dzieci oraz papieże w kościele św. Idziego w Tarczku

Bywa, że te przejawy życia utrudniają czysty odbiór piękna. Ekrany służące do wyświetlania słów pieśni i modlitw często przesłaniają najpiękniejsze fragmenty prezbiteriów, wszechobecne wizerunki papieża zakrywają średniowieczne freski, jaskrawe wstęgi czasem zakłócają rysunek renesansowych sklepień, a huk odkurzacza dobiegający z zakrystii skutecznie rozprasza myśli spragnione kontemplacji.

Photo 1
Sklepienie w kosciele w św. Piotra i Pawła w Kijach
Photo 2
Wejście do zakrystii kościoła św. Stanisława Biskupa w Boguszycach

Jednak to wszystko jest nieporównywanie lepsze od martwoty kościołów zamienionych w muzea i od dzieł sztuki uwięzionych w szklanych gablotach. Również dzięki temu „życiu”, mimo jego pozornej uciążliwości, „duch” nadal zamieszkuje w polskich świątyniach.

Opinie odwiedzających

Andrzej • 14 lutego 2024
Bardzo poruszający tekst, choć jako muzealnik muszę stanąć w obronie moich kolegów. Proszę pamiętać, że czasem przeniesienie rzeźby do sterylnej sali to jedyny sposób, by uratować ją przed kornikami lub wilgocią, która w starych murach bywa bezlitosna. Ale przyznaję – w gablotach te dzieła rzeczywiście tracą swój blask i modlitewny szept, o którym Pan tak pięknie pisze.
Odpowiedź:Dziękuję za ten merytoryczny głos! Rozumiem i szanuję rolę konserwatorów – bez Waszej pracy wiele z tych dzieł w ogóle by nie przetrwało. Moim esejem chciałem jednak zwrócić uwagę na cenę, jaką płacimy za to bezpieczeństwo: utratę żywego ducha i kontekstu, którego nie zastąpi nawet najlepsza klimatyzacja w galerii.

Zostaw swoją opinię na temat tego zabytku

Twoje spostrzeżenia wzbogacą historię tego miejsca. Opublikujemy je po krótkiej weryfikacji.

Napisz bezpośrednio do twórców strony
✉️

Dziękujemy!

Wiadomość została wysłana.